Okna i ogrody zimowe
2008-10-01 08:24:20
Jakiś czas temu spełniło się moje wielkie marzenie, jakim była budowa domu. No tak, wiele to trwało, zanim bank stwierdził, że mam zdolność kredytową (bo niestety nie wygrałam na loterii, ani nie otrzymałam spadku, aby wybudować dom za gotówkę). Po załatwieniu wielu skomplikowanych formalności, które czasem przyprawiały mnie o mdłości, po otrzymaniu pieniążków z banku, a tym samym po zawarciu z bankiem 40letniego związku, udałam się do architekta, by przeniósł on na papier wizję mojego domu. Po kilku tygodniach projekt był gotowy i można było przystąpić do pracy. Ekipa, którą znalazłam, okazała się wyjątkowo profesjonalna i obdarzona jakby nadprzyrodzoną siłą, gdyż dom powstałam bardzo szybko, bez większych problemów. tak naprawdę problemy zaczęły się potem i to głównie z mojej winy, gdyż nie potrafiłam się długo zdecydować, jakie okna chciałabym posiadać. Moim robotnikom było to oczywiście obojętne, byle tylko okna były i mogli je zamontować. Ale dla mnie to nie było takie proste. Przecież jeśli już zawiera się 40letni związek z bankiem po to, by zbudować dom, to musi on być w każdym centymetrze taki, jaki się sobie wymarzyło. Także okna powinny być doskonale, a nie pierwsze lepsze z dostępnych na rynku. Problem był dosyć poważny: okna aluminiowe, drewniane, a może okna z pcv? Mój genialny mąż oczywiście nie raczył mi pomóc. Na miejscu w Polsce go nie było, a jak twierdził, przez telefon nie załatwia się takich spraw. Decyzja pozostała więc mnie i nikt nie chciał mi w niej pomóc. Majstrowie w ekipy budowlanej przedstawiali za i przeciw dostępnych na rynku rodzajów okien, ale decyzję musiałam podjąć sama. Kiedyś marzyły mi się okna drewniane, takie z okiennicami, ale jako dość leniwej osobie, cierpiącej przy tym na chroniczny brak czasu, nie odpowiadała mi wizja ich ciągłej konserwacji. Okna z pcv takie fantastyczne już nie są, ale łatwo je utrzymać w czystości i nie trzeba zabezpieczać przed czynnikami atmosferycznymi. Wybór był trudny, jednak nagle jeden z moich majstrów polecić mi firmę swojego znajomego, który projektuje ogrody zimowe i wykorzystuje w tym celu okna z pcv, które wyglądają jak okna drewniane. Bardzo zaciekawiło mnie to, jak okna pcv mogą wyglądać na drewniane, więc nie omieszkałam się z nim nie skontaktować. Szczerze muszę przyznać, że jakaś wyższa siła musiała mi zesłać tego człowieka. Gdy byłam u niego w pracowni, ogrody zimowe, jakie wykonał, a które widziałam na zdjęciach, zaczarowały mnie i ujęły dogłębnie. Wcześniej nie myślałam o tym, by w moim domu znajdował się zimowy ogród, skoro miałam mieć ogród prawdziwy. Jednakże szybko dałam się przekonać, że warto zabudować werandę na ogród zimowy, by także zimą cieszyć się różnorodnością krzewów i kolorowych kwiatów. Szkoda tylko, że ogrody zimowe nie pojawiły się jako część mojego wymarzonego domku wcześniej, bo nową wizją przysporzyłam pracy zarówno architektowi, który musiał poprawiać projekt, jaki i panom z ekipy budowlanej. Ale teraz przynajmniej mam piękny domek, z ogrodem naturalnym, jak i zimowym, a przy tym, tak jak wspominał mój majster, człowiek który wykonał dla mnie ogród zimowy, rzeczywiście załatwił dla mnie okna pcv, które wyglądają niczym okna ze szlachetnego drzewa. Nie pozostaje mi nic innego, jak mieszkać i cieszyć się moim wymarzonym domkiem…
Pozostaw swój komentarz